Ivri Mouldheel nigdy nie zdradza swojej prawdziwej tożsamości, i zdecydowanie nie jest nią "Ivri Mouldheel". Ma równe 20 lat, urodziny obchodziła 30 kwietnia, od 3 lat zajmuje się łowiectwem. Przez lata dobrowolnej służby
zapełniła dwanaście dzienników, z
czego wszystkie trzyma w spiętej kłódką torbie od wewnątrz wyłożonej mocną gumą.
Jak twierdzi wiedza, a szczególnie
taka, nie powinna wydostać się z kart i umysłu, który je zapisał. Jest fanatyczką, a jej zainteresowania
nie przyciągnie byle zjawa. Mierzy zdecydowanie wyżej. Specjalizuje się w wiedźmach
i wodnych kreaturach, ale nadal to zbyt
mało. Szuka rzeczy, na które śmiertelnik nigdy nie powinien się porywać. To
jeden z powodów, dla których zwykle nie
przywiązuje się do ludzi. Nie dlatego, żeby ich chronić, nie jest wielkoduszna, a dlatego, żeby
nie mieć po co żyć. Fach wymaga poświęcenia, poświęcenie ofiar. Obawia się, że
jeśli kiedyś od jej własnego życia będzie zależało coś większego, a z powodu na
bliskich nie zdobędzie się na ryzyko. Uwielbia czytać i opowiadać, dlatego męką jest dla niej każda tajemnica. Bez
obaw, mimo pokus wszystkich dotrzymuje. To trochę dziwi, przy całokształcie,
ale jest też często postacią rozrywkową
i zaskakującą. Jeśli jej się zachce,
oczywiście. Mówi i myśli strasznie
chaotycznie. Często trudno pojąć, o co jej chodzi, choć sama doskonale wie.
Ma wypracowaną wręcz zabójczą logikę.
Potrafi łączyć ze sobą w odpowiednio uzasadniony sposób właściwie wszystko
(dlatego panuje w niej taki myślowy chaos), a co za tym idzie jest całkiem
niezłym strategiem. Warto wspomnieć, że
nigdy nie wypowie się na temat, o którym nie ma pojęcia.
Jest raczej uboga w
broń. Do asortymentu Ivri zaliczają się tylko dwa noże. Nie znosi broni
palnej, nie znosi huków. Pod tym względem jest tradycjonalistką. Poza tym i
dziennikami jej bagaż zawiera stertę nudnych ciuchów i kilka tomów mniej, lub
bardziej znaczących ksiąg.
Co do wyglądu
niczym szczególnym się nie wyróżnia. 172
centymetry bladej skóry
okrywającej prawie zupełnie pozbawione
tłuszczu ciało. Właściwie połączenie jej trupio-jasnej karnacji i czarnych, sięgających nieco za ramiona, włosów
wygląda odrobinę upiornie. Ma jasnoszare,
„bystre” oczy, wąskie wargi i
grzywkę na bok.
Iv jest silniejsza
niż wygląda, choć nadal to zbyt mało, by mogła ufać swojej sile. Zawsze zdaje
się na instynkt, wiedzę i szybkość. O tak, jest bardziej niż szybka. Właściwie jej zwinność
sięga prawie granic ludzkich możliwości. Niedziwne, od trzech lat ćwiczy
praktycznie codziennie.
Ciekawostki:
Historii nie
zdradza, bo twierdzi, że jest nudna. Nie ma pupila, bo nie lubi mieć na sobie
żadnych obowiązków poza tymi, które sama sobie określa. Jest zakochana w piwie.
Panicznie boi się … gąbek. Pająki są jej pasją. Uwielbia spaghetti i
zapiekanki. Nie jada mięsa. Nie umie gotować. Nie umie obchodzić się z
motoryzacją. Nie umie strzelać z broni palnej, za to jest niezgorszym
łucznikiem. Internet potrafi wyłączyć ją na długie godziny. Nieźle śpiewa i
amatorsko gra na pianinie. Mówiąc o sobie prawie zawsze kłamie. Lubi grad. I koty. Jest bezwzględna. Boi się ciemności.
A grobu mieć nie
chce.
Chce tylko kamień z
wyrytym napisem:
„Sumus partem Axis
Mundi. Ego partem Axis Mundi.” *
Dlaczego akurat to?
Bo wierzy, że wszyscy coś znaczą, ale nikt nie znaczy wszystkiego.
*[z łac. „Wszyscy
jesteśmy częścią Osi Świata. Jestem częścią Osi Świata” (tu Oś Świata jako coś
najważniejszego) ]
Masz większe piersi niż mówiłaś kłamczuszku.
OdpowiedzUsuńWitaj.